: :hagios ~ święty: : : : :graphos ~ pismo: : : : :logos ~ myślenie: :
Kategorie: Wszystkie | cytaty | eureka | literatura | obrazki
RSS
sobota, 17 grudnia 2011
Benjamin powraca jako patron tego wirtualnego miejsca
"Literatura na Świecie" wydała niedawno numer tematyczny poświęcony Walterowi Benjaminowi. Kilka różnych ścieżek doprowadziło mnie ostatnio na nowo do tego autora. Wydawnictwo KR również wydało pokaźny tom jego przekładów (pt. "Twórca jako wytwórca", drogie jak złe). Pora na cytat:

"[zarówno ludzie prości, jak i wykształceni] czytają powieści dla imion i formuł, które wprost wyskakują na nich z tekstu; [...] czyhają na pewne zwroty i słowa, a sens jest jedynie tłem, na którym porusza się cień, rzucany przez nie niczym przez figury reliefu. Szczególnie wyraźne jest to w przypadku tekstów, które określa się mianem świętych. Komentarz, który im służy, wyrywa z takich tekstów pewne słowa, jak gdyby zostały dlań zestawione zgodnie z regułami owej gry i przeznaczone do opanowania. I rzeczywiście, zdania, które dziecko układa podczas gry z tego rodzaju słów, wykazują silniejsze podobieństwo z tekstami świętymi niż z codzienną mową dorosłych".
W. Benjamin, Precel, pióro, pauza, skarga, fidrygałki
przeł. A. Lipszyc, "LnŚ" 2011, nr 5/6.

Mowa o grze, w której z szeregu nie powiązanych ze sobą słów należy złożyć zwięzły, sensowny tekst. Propozycja oparta na słowach wymienionych w tytule tekstu, które (rzekomo) ułozyło 12letnie dziecko, brzmi:
"Czas toczy się przez naturę jak precel. Pióro maluje pejzaż i powstaje pauza, tak że wypełnia go deszcz. Nie słychać żadnej skargi, bo nie ma żadnych fidrygałek".

Moja propozycja: "Krakowski poeta żywi się preclem a broni piórem. Nie skarży się, jeno raz po raz zapytuje: Co to są fidrygałki?"
13:22, baatszeba , cytaty
Link Dodaj komentarz »
sobota, 24 września 2011
Książka totalna a la Miller

"Ostatnia księga będzie nową Biblią. Wszyscy, którzy mają coś do powiedzenia, powiedzą to tu — anonimowo. Wyczerpiemy wszystkie możliwości stulecia. Żadnej książki po nas — przez jedno pokolenie przynajmniej. Do tej pory szliśmy na oślep, wiedzeni jedynie instynktem. Teraz będziemy mieli naczynie, w które wlejemy eliksir życia, umieścimy w nim bombę i rzucając ją wysadzimy świat. Wypełnimy to naczynie na tyle, by pisarzom jutra dostarczyć ich

wątków, ich dramatów, ich wierszy, ich mitów, ich naukowych teorii. Świat będzie się mógł żywić naszą książką przez następne tysiąclecie. Jest kolosalna w swej pretensjonalności. Myśl o niej nieomal mnie przygniata".

Henry Miller, Zwrotnik Raka
00:07, baatszeba , cytaty
Link Dodaj komentarz »
piątek, 16 września 2011
Święty bełkot

Natrafiłam na takie oto sformułowanie Michała Pawła Markowskiego:

"łatwiej medytować nad fragmentami i aforyzmami. [...] książka, do której zaglądam cały czas, to Finnegans Wake Joyce'a. Nie da się jej czytać cięgiem, ale można w kawałkach, najlepiej z komentarzami. To święty bełkot zachodniej cywilizacji, który umacnia przeświadczenie, że sens jest, choć go nie widać".

Więcej... http://wyborcza.pl/1,75475,10288918,10_ksiazek_do_mocowania_sie_z_samym_soba.html#ixzz1Y7GO5Tjk
Tagi: cytaty
14:04, baatszeba , cytaty
Link Dodaj komentarz »
sobota, 21 maja 2011
Notatka
Różnicę między eposem a księgą świętą można porównać z różnicą w przekazie oralnym i pisemnym - ustny przekaz tradycji pozwala, wręcz domaga się modyfikacji wraz ze zmianą warunków życia wspólnoty; sakralizacja tekstu następuje zaś w momencie jego kodyfikacji, spisania, gdy powstaje księga, która może być przedmiotem kultu jako przedmiot, a każde z jej słów - interpretowane jako nieodwołalne, doskonałe, uniwersalnie ważne, o boskim autorytecie. W tym samym momencie rodzi się kolejny typ literatury wspólnototwórczej: komentarz, wypełniający przepaść między kształtem danej kultury w chwili powstania Księgi a aktualnymi warunkami jej bytowania.

amen.
20:56, baatszeba , cytaty
Link Dodaj komentarz »
środa, 27 kwietnia 2011
O świętej księdze Chin w Palę Paryż


Stary kaligraf w długie, wolne godziny oświecał duszę czytaniem świętej księgi przemian "Y-King". Na skorupie żółwia widnieją wyryte sześćdziesiąt cztery kreski kua i w nich zawarta została cała zagadka bytu. Odcyfrować jej do końca nie był w stanie ani najmędrszy Fu-Hi, ani światły Kon-Fu-tse, ani tysiąc czterystu pięćdziesięciu komentatorów, głowiących się nad nią od wieków. Jakże tu marzyć o przeniknięciu jej biednemu kaligrafowi, co posiadł na pamięć wszystkie kombinacje linij, włącznie do tych, które wchodzą w skład świętego wzoru kua!
Mały P'an nie zrozumiał z tego wszystkiego literalnie nic albo raczej zrozumiał to po swojemu. Biegał za miasto łapać zółwie i długo szukał na ich skorupie świętego wzoru. Nie znalazłszy go rozbił skorupę kamieniem, chcąc zobaczyć, czy nie schowano go czasem wewnątrz. Nie znalazł nic. Najmędrszy Fu-Hi okazał się zwykłym oszustem.
Powróciwszy do miasta, P'an nie podzielił się z nauczycielem swoim odkryciem, nie chcąc go martwić. W milczeniu bił się z myślami. Nie sposób pozwolić, aby nauczyciel dłużej trwał w błędzie! Długo rozważał sposoby działania i wreszcie znalazł. Kiedy zmęczony upałem nauczyciel chrapał w najlepsze na swym krześle, P'an ostrożnie wyciągnął źródło wszystkich błędów, świętą księge "Y-King", i pomknął z nią na wybrzeże. Wypatrzywszy odpowiednią chwile, niepostrzeżenie cisnął ją w rzekę.
[...]
Co rana, na jednym i tym samym rogu, czekał P'an na ciężki wehikuł z kolorowymi skrzynkami, zwinnie wdrapywał się na siedzenie, brał przygotowaną dla niego garść bananów, niekiedy nawet kawałek trzciny cukrowej i, żując je smakowicie, przypatrywał się z góry przechodniom.
Smakowitsze od bananów, nawet od trzciny cukrowej, były opowiadania rozmownego wujcia o dalekich, zamorskich krajach, które zwiedził za młodu. Podobno (tak przynajmniej zapewniał wszędobylski wujcio) ziemia wcale nie jest płaska i nie kończy sie morzem, lecz okrągła jak kulka. Wyjedzie człowiek z Nankinu, przejedzie cały świat i znów wróci na to samo miejsce, skąd wyjechał. Wszystko to wydawało się P'anowi dziwne i nieprawdopodobne. Ale wujcio zaklinał się, że to prawda, i nie wierzyć mu było niesposób - wszystko widział na własne oczy. Mówił, że biali ludzie dowiedli już tego od dawna.
Raz nawet wyciągnął z kieszeni ładny oprawiony notes, a na końcu wklejony był obrazek - nie obrazek, lecz mapa całego świata. Dwie okrągłe półkule, jak skorupa żółwia, a na półkulach, jak na skorupie - gmatwanina niezliczonych linij: ziemia, morze, Nankin, Chiny, świat.
Tak, było to niewatpliwie to sarno tajemnicze kua - sześcdziesiat cztery świete linie, których on, i głupiutki P'an, daremnie szukał na skorupie zdradzieckiego żółwia. Biali ludzie rozwiązali zagadkę najmędrszego Fu-Hi!

Bruno Jasieński, Palę Paryż, Warszawa 1974, s. 72-73 i 75.
czwartek, 17 czerwca 2010
Księga pisana przeciwko chaosowi


Zamiana świata w książkę jest ostatecznym celem człowieka. To jest na tej samej zasadzie, co niemożność zniesienia Natury Drugiej. I ostatecznie ta tendencja ma różne odmiany. A Flaubert co chciał zrobić? Ponieważ nie mógł znieść życia, miał wstręt do bourgeois, do Francji swoich czasów, więc starał się życie zamienić w książkę. Istnienie Księgi, Biblii, jest jakimś wałem ochronnym człowieka przeciwko chaosowi. Ludzie Księgi są przeciwko podstępnemu, niemoralnemu morzu, przeciwko chaosowi”.

Czesław Miłosz, Podróżny świata. Rozmowy z Renatą Gorczyńską, Kraków 2002, s. 233.


14:33, baatszeba , cytaty
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 21 stycznia 2010
półka na księgi święte

Wspaniała. Na miarę.
(Bhagavad Gita?), Biblia, Koran, (?) Tao Te King, (?) Tora... Ktoś ma pomysł lub dostrzega, czym są pozostałe pozycje?
Półka kosztuje 2500$, można nabyć tutaj.
09:35, baatszeba , cytaty
Link Komentarze (1) »
środa, 02 grudnia 2009
o Listach Pawłowych

"Jak dla mnie, nie ma tam żadnej transcendencji, żadnej świętości, tylko doskonała równorzędność tego dzieła z każdym innym, które dotyka mnie osobiście. Ktoś starannie spisał te zdania, wezwania gorące i czułe, a my możemy oddać się im swobodnie, bez dewocji czy wstrętu. Co więcej, jeśli o mnie chodzi, będąc niemal dziedzicznie irreligijny [...] trafiłem na te listy późno, w posób, w jaki natrafia się na ciekawe teksty, których poetyckość zachwyca".

Alain Badiou, Święty Paweł. Ustanowienie uniwersalizmu, 
przeł. J. Kutyła i P. Mościcki, Kraków 2007, s. 13.
12:31, baatszeba , cytaty
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 01 września 2009
Simone Weil

„nigdy nie dosyć jest opierać się Bogu, jeżeli opieramy się przez samą troskę o prawdę. Chrystus lubi, abyśmy woleli prawdę od niego, bo przedtem nim jest Chrystusem, jest prawdą. Jeżeli odwracamy się od niego, żeby iść ku prawdzie, nie odejdziemy daleko, bo spotkają nas jego ramiona”

„Po tym przeżyciu [nawrócenie wskutek objawienia Chrystusa] zrozumiałam, że Platon jest mistykiem, ze cała Iliada przesycona jest chrześcijańskim światłem, że Dionizos i Ozyrys są w pewien sposób samym Chrystusem. [...] Na wiosnę 1940 przeczytałam Bhagavat-Gitę. Rzecz szczególna, właśnie czytając te tak cudowne słowa, brzmiące tak po chrześcijańsku, poczułam z wielką siłą, że prawdę religijną powinniśmy przyjmować zupełnie inaczej, niż przyjmujemy piękny poemat, o wiele bardziej kategorycznie”.

Simone Weil, Wybór pism, przeł. Cz. Miłosz, Kraków 1991, s. 36.

13:54, baatszeba , cytaty
Link Komentarze (1) »
sobota, 06 czerwca 2009
paradoksalność tekstów świętych

„przeciwieństwo każdej prawdy jest równie prawdziwe! Prawdę można przecież wypowiedzieć i ubrać w słowa tylko wtedy, gdy jest to prawda jednostronna. Wszystko, co ma postać myśli i daje się wyrazić słowami jest jednostronne, jest połowiczne, brakuje mu całości, dopełnienia, jedności”, H. Hesse, Siddhartha, przeł. M. Łukasiewicz, Poznań 1988, s. 117.

Zatem albo prawda, albo język; albo mądrość albo studiowanie ksiąg.  Ja wiem, że już nie jeden tak twierdził, ale Hesse bardzo przekonująco to tutaj formułuje, o czym sobie dziś miałam okazję przypomnieć.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5