: :hagios ~ święty: : : : :graphos ~ pismo: : : : :logos ~ myślenie: :
Kategorie: Wszystkie | cytaty | eureka | komentarze | literatura | obrazki
RSS
sobota, 21 maja 2011
Notatka
Różnicę między eposem a księgą świętą można porównać z różnicą w przekazie oralnym i pisemnym - ustny przekaz tradycji pozwala, wręcz domaga się modyfikacji wraz ze zmianą warunków życia wspólnoty; sakralizacja tekstu następuje zaś w momencie jego kodyfikacji, spisania, gdy powstaje księga, która może być przedmiotem kultu jako przedmiot, a każde z jej słów - interpretowane jako nieodwołalne, doskonałe, uniwersalnie ważne, o boskim autorytecie. W tym samym momencie rodzi się kolejny typ literatury wspólnototwórczej: komentarz, wypełniający przepaść między kształtem danej kultury w chwili powstania Księgi a aktualnymi warunkami jej bytowania.

amen.
20:56, baatszeba , cytaty
Link Dodaj komentarz »
środa, 27 kwietnia 2011
O świętej księdze Chin w Palę Paryż


Stary kaligraf w długie, wolne godziny oświecał duszę czytaniem świętej księgi przemian "Y-King". Na skorupie żółwia widnieją wyryte sześćdziesiąt cztery kreski kua i w nich zawarta została cała zagadka bytu. Odcyfrować jej do końca nie był w stanie ani najmędrszy Fu-Hi, ani światły Kon-Fu-tse, ani tysiąc czterystu pięćdziesięciu komentatorów, głowiących się nad nią od wieków. Jakże tu marzyć o przeniknięciu jej biednemu kaligrafowi, co posiadł na pamięć wszystkie kombinacje linij, włącznie do tych, które wchodzą w skład świętego wzoru kua!
Mały P'an nie zrozumiał z tego wszystkiego literalnie nic albo raczej zrozumiał to po swojemu. Biegał za miasto łapać zółwie i długo szukał na ich skorupie świętego wzoru. Nie znalazłszy go rozbił skorupę kamieniem, chcąc zobaczyć, czy nie schowano go czasem wewnątrz. Nie znalazł nic. Najmędrszy Fu-Hi okazał się zwykłym oszustem.
Powróciwszy do miasta, P'an nie podzielił się z nauczycielem swoim odkryciem, nie chcąc go martwić. W milczeniu bił się z myślami. Nie sposób pozwolić, aby nauczyciel dłużej trwał w błędzie! Długo rozważał sposoby działania i wreszcie znalazł. Kiedy zmęczony upałem nauczyciel chrapał w najlepsze na swym krześle, P'an ostrożnie wyciągnął źródło wszystkich błędów, świętą księge "Y-King", i pomknął z nią na wybrzeże. Wypatrzywszy odpowiednią chwile, niepostrzeżenie cisnął ją w rzekę.
[...]
Co rana, na jednym i tym samym rogu, czekał P'an na ciężki wehikuł z kolorowymi skrzynkami, zwinnie wdrapywał się na siedzenie, brał przygotowaną dla niego garść bananów, niekiedy nawet kawałek trzciny cukrowej i, żując je smakowicie, przypatrywał się z góry przechodniom.
Smakowitsze od bananów, nawet od trzciny cukrowej, były opowiadania rozmownego wujcia o dalekich, zamorskich krajach, które zwiedził za młodu. Podobno (tak przynajmniej zapewniał wszędobylski wujcio) ziemia wcale nie jest płaska i nie kończy sie morzem, lecz okrągła jak kulka. Wyjedzie człowiek z Nankinu, przejedzie cały świat i znów wróci na to samo miejsce, skąd wyjechał. Wszystko to wydawało się P'anowi dziwne i nieprawdopodobne. Ale wujcio zaklinał się, że to prawda, i nie wierzyć mu było niesposób - wszystko widział na własne oczy. Mówił, że biali ludzie dowiedli już tego od dawna.
Raz nawet wyciągnął z kieszeni ładny oprawiony notes, a na końcu wklejony był obrazek - nie obrazek, lecz mapa całego świata. Dwie okrągłe półkule, jak skorupa żółwia, a na półkulach, jak na skorupie - gmatwanina niezliczonych linij: ziemia, morze, Nankin, Chiny, świat.
Tak, było to niewatpliwie to sarno tajemnicze kua - sześcdziesiat cztery świete linie, których on, i głupiutki P'an, daremnie szukał na skorupie zdradzieckiego żółwia. Biali ludzie rozwiązali zagadkę najmędrszego Fu-Hi!

Bruno Jasieński, Palę Paryż, Warszawa 1974, s. 72-73 i 75.
czwartek, 17 czerwca 2010
Księga pisana przeciwko chaosowi


Zamiana świata w książkę jest ostatecznym celem człowieka. To jest na tej samej zasadzie, co niemożność zniesienia Natury Drugiej. I ostatecznie ta tendencja ma różne odmiany. A Flaubert co chciał zrobić? Ponieważ nie mógł znieść życia, miał wstręt do bourgeois, do Francji swoich czasów, więc starał się życie zamienić w książkę. Istnienie Księgi, Biblii, jest jakimś wałem ochronnym człowieka przeciwko chaosowi. Ludzie Księgi są przeciwko podstępnemu, niemoralnemu morzu, przeciwko chaosowi”.

Czesław Miłosz, Podróżny świata. Rozmowy z Renatą Gorczyńską, Kraków 2002, s. 233.


14:33, baatszeba , cytaty
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 21 stycznia 2010
półka na księgi święte

Wspaniała. Na miarę.
(Bhagavad Gita?), Biblia, Koran, (?) Tao Te King, (?) Tora... Ktoś ma pomysł lub dostrzega, czym są pozostałe pozycje?
Półka kosztuje 2500$, można nabyć tutaj.
09:35, baatszeba , cytaty
Link Komentarze (1) »
środa, 02 grudnia 2009
o Listach Pawłowych

"Jak dla mnie, nie ma tam żadnej transcendencji, żadnej świętości, tylko doskonała równorzędność tego dzieła z każdym innym, które dotyka mnie osobiście. Ktoś starannie spisał te zdania, wezwania gorące i czułe, a my możemy oddać się im swobodnie, bez dewocji czy wstrętu. Co więcej, jeśli o mnie chodzi, będąc niemal dziedzicznie irreligijny [...] trafiłem na te listy późno, w posób, w jaki natrafia się na ciekawe teksty, których poetyckość zachwyca".

Alain Badiou, Święty Paweł. Ustanowienie uniwersalizmu, 
przeł. J. Kutyła i P. Mościcki, Kraków 2007, s. 13.
12:31, baatszeba , cytaty
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 01 września 2009
Simone Weil

„nigdy nie dosyć jest opierać się Bogu, jeżeli opieramy się przez samą troskę o prawdę. Chrystus lubi, abyśmy woleli prawdę od niego, bo przedtem nim jest Chrystusem, jest prawdą. Jeżeli odwracamy się od niego, żeby iść ku prawdzie, nie odejdziemy daleko, bo spotkają nas jego ramiona”

„Po tym przeżyciu [nawrócenie wskutek objawienia Chrystusa] zrozumiałam, że Platon jest mistykiem, ze cała Iliada przesycona jest chrześcijańskim światłem, że Dionizos i Ozyrys są w pewien sposób samym Chrystusem. [...] Na wiosnę 1940 przeczytałam Bhagavat-Gitę. Rzecz szczególna, właśnie czytając te tak cudowne słowa, brzmiące tak po chrześcijańsku, poczułam z wielką siłą, że prawdę religijną powinniśmy przyjmować zupełnie inaczej, niż przyjmujemy piękny poemat, o wiele bardziej kategorycznie”.

Simone Weil, Wybór pism, przeł. Cz. Miłosz, Kraków 1991, s. 36.

13:54, baatszeba , cytaty
Link Komentarze (1) »
sobota, 06 czerwca 2009
paradoksalność tekstów świętych

„przeciwieństwo każdej prawdy jest równie prawdziwe! Prawdę można przecież wypowiedzieć i ubrać w słowa tylko wtedy, gdy jest to prawda jednostronna. Wszystko, co ma postać myśli i daje się wyrazić słowami jest jednostronne, jest połowiczne, brakuje mu całości, dopełnienia, jedności”, H. Hesse, Siddhartha, przeł. M. Łukasiewicz, Poznań 1988, s. 117.

Zatem albo prawda, albo język; albo mądrość albo studiowanie ksiąg.  Ja wiem, że już nie jeden tak twierdził, ale Hesse bardzo przekonująco to tutaj formułuje, o czym sobie dziś miałam okazję przypomnieć.

piątek, 13 marca 2009
źródła "kościelnej ideologii antytalmudycznej"

 

"Jako pierwszy impuls do zwrócenia uwagi Kościoła na Talmud dał Nicolas de Rupella (znany pod imieniem Donin lub Dunin), Żyd, który z powodu konfliktu na tle religijnym ze swoją gminą (podejrzewano go, iż był karaimem) przyjął chrzest i poprzysiągł swym dawnym współwyznawcom zemstę. On to, już po wstąpieniu do zakonu franciszkanów, zaczął na terenie Francji ukazywać Talmud jako dzieło niezwykle szkodliwe dla chrześcijaństwa, co doprowadziło w kilku miejscowościach do zamieszek antyżydowskich. W końcu sformułował w 35  punktach zarzuty przeciw Talmudowi, które w 1236 r. przedstawił papieżowi Grzegorzowi IX. Później powtarzali je przez wieki autorzy polemicznych i antyżydowskich pism. Ich sformułowanie polegało na wyborze szeregu zdań z traktatów talmudycznych pozbawionych kontekstu, niekiedy nawet błędnie przetłumaczonych, i opatrzonych tendencyjnymi komentarzami. Tak powstały "dowody" na to, że Talmud wypacza Biblię, a nawet jest stawiany przez Żydów ponad nią, ponieważ zawiera inne prawa niż te, które Bóg dał Mojżeszowi, a ten je spisał. Ponadto - jak twierdził Donin - zawiera on bluźnierstwa przeciw Bogu, obraża chrześcijaństwo, zniesławia Jezusa i jego matkę Maryję i uczy fałszywej moralności (m.in. składania fałszywej przysięgi). W konkluzji Donin stwierdził, że gdyby nie Talmud, łatwiej byłoby nawrócić Żydów na chrześcijaństwo. Zarzuty Donina wpłynęły na kształtowanie odmiennej niż do XI w. postawy Kościoła wobec Żydów, wyznającego dotąd pod tym względem doktrynę św. Augustyna o potrzebie tolerowania i zachowania Żydów jako "świadków"".

K. Pilarczyk, Talmud i jego drukarze w Pierwszej Rzeczpospolitej. Z dziejów przekazu religijnego w judaizmie, Kraków 1998, 39-40.

09:26, baatszeba , cytaty
Link Dodaj komentarz »
sobota, 21 lutego 2009
Skąd nienawiść do Talmudu?

Image Hosting

Czemu Talmud? Moja propozycja odpowiedzi:

"W Talmudzie nazywają owi rabini chrześcijan bałwochwalcami, gorszymi od Turków, mężobójcami, rozpustnikami nieczystymi, gnojem, zwierzętami w ludzkiej postaci, gorszymi od zwierząt, synami diabła, itd. Księży nazywają "kamarim", tj., wróżbiarzami, i "gałachim", tj., z ogoloną głową, a szczególnie zaś nie cierpią dusz Bogu poświęconych w klasztorze.

Kościół zowią zamiast "Bejs tefila", tj., dom modlitwy, "bejs tifla", tj., dom głupstw, paskudztwa.

Obrazki, medaliki, różańce itd., zowią "ełyłym", co znaczy "bałwany".

Niedziele i święta przezywają w Talmudzie "jom ejd" tj., dniami zatracenia.

Uczą też, że żydowi wolno oszukać, okraść chrześcijanina, bo "wszystkie majętności gojów są jako pustynia, kto je pierwszy zajmie, ten jest ich panem".

Tak więc księgę zawierającą 12 grubych tomów i dyszącą nienawiścią ku Chrystusowi Panu i chrześcijanom wtłacza się w głowy, że to księga święta, ważniejsza od Pisma św., tak że nawet sam Pan Bóg uczy się Talmudu i radzi się uczonych w Talmudzie rabinów".

 

Maksymilian Kolbe, 

http://www.polonica.net/Masoneriazydzi.htm

 

16:33, baatszeba , obrazki
Link Komentarze (1) »
niedziela, 08 lutego 2009
chrześcijańska odpowiedź na pytanie, co to znaczy, że Biblia jest "święta"

"Czy dlatego nazywamy Biblię Księgą świętą, że opowiada o ludziach świętych czy jest przeznaczona dla wybranych - dla świętych? Otóż w Biblii święty jest tylko Bóg, a Biblia jest Księgą świętą dlatego, że -jak wszystko co święte - należy do Boga. Nie jest to Księga o świętych ludziach, lecz świętym Bogu.
Słowo święty, hebrajski kodesz, nie odnosił się pierwotnie do doskonałości moralnej, a znaczyło oddzielony, zupełnie inny. Podobnie jak łaciński sanctus. święty Paweł w Nowym Testamencie, w Listach do Koryntian, nazywa swoich adresatów świętymi nie z powodu ich doskonałości, lecz dlatego, że każdy chrześcijanin jest święty tylko z tego powodu, że został naznaczony Chrztem świętym i że odtąd należy do Boga".

Teresa BŁAŻEJEWSKA

http://www.recogito.pologne.net/recogito_1/wiara3_1.htm

19:20, baatszeba , cytaty
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7