: :hagios ~ święty: : : : :graphos ~ pismo: : : : :logos ~ myślenie: :
Kategorie: Wszystkie | cytaty | eureka | komentarze | literatura | obrazki
RSS
niedziela, 25 stycznia 2009
przestroga od Piotra Skargi
 
Nie ciśnijcie się do Biblii, wy ludzie świeccy; Biblia to kość twarda,
a wy ludzie świeccy,słabe macie zęby:
przeto i zęby popsujecie, a tego nie ugryziecie.
 
 
PS ktoś może wie, gdzie Skarga to napisał?
znalazłam w: M. Kossowska, Biblia w języku polskim, t. 2, Poznań 1969, s. 313

 

czwartek, 08 stycznia 2009
Brandstaetter, Hymn do Biblii

Pan ukształtował twoje gardło

wyrzeźbił twoje podniebienie

na podobieństwo niebieskiego sklepienia

Twoim wargom i językowi dał umiejętność tworzenia dźwięków

I tchnąwszy w ciebie swój głos uczynił go głosem twoim

Głosie

Głosie

Widzialny głosie

Wychodzący z piasków pustyni pierwszym wersetem Genesis

Świętym początkiem liter, zalążkiem zdań, rozdziałów i ksiąg

Które w rytmie Bożego oddechu posuwają się równocześnie we wszystkich kierunkach

 

wtorek, 12 sierpnia 2008
szczypta Lacano-Freuda

"Jak pokazuje Freud w Mojżeszu i monoteizmie jedynie pismo alfabetyczne, którego wynalazek nieuchronnie wiąże się z wygnaniem [...] nie łamie drugiego z przykazań (w odróżnieniu od pisma piktograficznego). Według Freuda przejście od obrazu do litery to doświadczenie najwyższej wagi, które zbiega się w czasie z przesunięciem nacisku z doświadczenia zmysłowego na abstrakcyjną ideę. Lacan Iconoclast).

Kuba Mikurda, Jaka kukła, jaki karzeł? Żiżek, psychoanaliza i myśl postsekularna, "Krytyka polityczna", nr 14, 2007/8, s. 297.

14:45, baatszeba , cytaty
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 26 maja 2008
Dziwne losy Anny Csillag

W rezultacie "Pasaże" przywodzą na myśl sławną "Księgę" Brunona Schulza czy też jej mizerne pozostałości, które wpadły w ręce narratora "Sanatorium pod Klepsydrą". Może coś jest na rzeczy w tym skojarzeniu, jako że niejedno Schulza z Benjaminem łączy - od fascynacji mistyką żydowską i światem dzieciństwa po zamiłowanie do tandety i znaczków pocztowych (u obu też pojawia się osławiona Anna Csillag reklamująca środek na porost włosów!). Schulzowi marzyła się jednak "mityzacja rzeczywistości". Benjamin chce raczej mity identyfikować i w subtelny sposób uwalniać nas spod ich władzy.

A. Lipszyc, Rec.: Pasaże, W. Benjamin, http://wyborcza.pl/1,75517,3170275.html

"W witrynach zakładów fryzjerskich można oglądać ostatnie kobiety z długimi włosami. Noszą one ciężkie, bogate, ondulacje, skamieniałe węże z włosów. Powinny uczcić małymi tabliczkami wotywnymi tych, którzy z tych konstrukcji zbudowali własny świat - ludzi jak Baudelaire czy Odilon Redon, którego samo nazwisko opada jakby kapryśnym, zbyt zakręconym loczkiem. Zamiast tego zdradzono je i sprzedano, wystawiając niby głowę Salome w charakterze fantu (o ile to, co śni tam, na konsolce, nie jest wręcz głową zabalsamowanej Anny Csillag). A podczas gdy te głowy kamienieją, mur ścian nad nimi kruszeje".

W. Benjamin, Pasaże, przeł. I. Kania, Kraków 2005, s. 232.

 

Ja, Anna Csillag

 

09:10, baatszeba , obrazki
Link Komentarze (1) »
niedziela, 25 maja 2008
hipertekst 3D

http://xanarama.net/

Polecam ściągnięcie - project Xanadu się nazywa, pozwala na eksperymenty z hipertekstem. Na razie opracowany został jeden hipertekst, zgadnijcie jaki - tak, Biblia. Z przyległościami. Warto zobaczyć.

 

Nawigacja:

crtl + space = do przodu

alt + space = do tyłu

strzałki - góra, dół, prawo, lewo.

 

10:52, baatszeba , obrazki
Link Komentarze (1) »
sobota, 24 maja 2008
kąsek

Goethe o Szekspirze:

"Druk wynaleziono ponad sto lat wcześniej; niemniej księgę wciąż jeszcze uważano za coś świętego, jak można wnioskować choćby z ówczesnych opraw, dlatego też dla szlachetnego poety stanowiła ona przedmiot miłości i czci; my zaś oprawiamy dzisiaj wszystko, co popadnie, i nie żywimy wielkiego szacunku ani dla okładek, ani też dla ich zawartości".

Maksymy i refleksje, za: E.R. Curtius, Literatura europejska i łacińskie średniowiecze, przeł. A. Borowski, Kraków 2005, s. 310.

Komentarz Curtiusa:

"Dla Szekspira książka była <ciągle czymś świętym>. Powstaje zatem pytanie: gdzie i od jak dawna zaczęto uważać księgę za rzecz świętą? Powinniśmy się tu cofnąć w czasie, poprzez święte księgi chrystianizmu, islamu i judaizmu aż do starożytnego Orientu - do Bliskiego Wschodu i Egiptu. Tutaj właśnie, tysiące lat przed Chrystusem, pismo i księga miały już charakter sakralny, znajdowały się w rękach warstwy kapłańskiej i stały się środkiem przekazywania idei religijnych. Tu spotykamy , <święte> i księgi. Samo pisanie odczuwano tu jako misterium, a skryba cieszył się szczególnym szacunkiem", tamże.

 

Powstają jeszcze co najmniej dwa pytania: dlaczego tak się stało? i: czy to podejście możliwe tylko u początku istnienia pisma, czy też daje się wskrzesić - mniej lub bardziej celowo - w każdym momencie historii? jakie okoliczności temu sprzyjają?

 

20:40, baatszeba , cytaty
Link Komentarze (1) »
piątek, 23 maja 2008
politycznie

„Kościół przejawia paradoksalną tendencję, aby legislacyjne rozszerzenie zakresu autonomii jednostek w odniesieniu do decyzji dotyczących ich własnego życia traktować jako uszczuplenie wolności decyzji tych, co pragną się podporządkować moralnemu magisterium Kościoła”.

H. Eilstein, Biblia w ręku ateisty, Warszawa 2006, s. 34.
 
Otóż to (może nie dotyczy samej Biblii, ale zapisane zostało przy okazji rozważań na temat prawomocności jej autorytetu w kwestiach etyczno-prawnych).
13:49, baatszeba , cytaty
Link Dodaj komentarz »
środa, 07 maja 2008
słowo od kognitywisty

"Korporacje religijne przedstawiają swe teksty jako jedyne źródła gwarantowanej prawdy. Dążą do minimalizacji znaczenia intuicji, wróżb, natchnienia, tradycji ustnego przekazu oraz jednostek obdarzonych niezwykłymi właściwościami, bo wszystko to wymyka się spod ich kontroli. Użycie tekstów pisanych pozwala wzmocnić przekonanie, że opis istot nadprzyrodzonych musi przybrać kształt ogólny, silnej doktryny, a nie cząstkowych, przystosowanych do kontekstu rozwiązań poszczególnych problemów. [...]

Ponadto teksty pozwalają, aby doktryny religijne stały się bardziej spójne, a wszystkie elementy, które składają się na opis istot nadprzyrodzonych, mogą być zebrane w jednym tekście, a zatem skonfrontowane, do czego nie dochodzi, gdy opieramy się na indywidualnej pamięci wielu osób i operujemy poszczególnymi epizodami. [dzięki temu idee są bardziej stabilne i] mogą być stopniowo przyswajane przez wiernych dzięki modlitwom i publikowaniu tekstów", s. 278-279.

P. Boyer, I człowiek stworzył bogów... Jak powstała religia?, przeł. K. Szeżyńska-Maćkowiak, Warszawa, brak daty wydania (chyba 2006)

Można to pogodzić z teorią memów (swoją drogą przetłumaczonych w cytowanej książce jako "tożsame"...), tj. potraktować jako refleksję nad "walką o byt" poszczególnych idei i ich dążeniem do zarażania (na kształt wirusów) naszych mózgów. 

 

21:42, baatszeba , cytaty
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 01 maja 2008
szczypta strukturalizmu

"teksty sakralne zawierają przekaz religijny różny od tego, który może zostać odczytany z jawnego sensu opowiadania. Teksty religijne mieszczą w sobie tajemnicę; tajemnica ta jest w jakiś sposób zakodowana w tekście i można ją rozszyfrować. Kod, tak jak we wszelkich formach komunikacji, opiera się na permutacji uwzorowanych struktur. Metoda dekodowania polega na wskazaniu tego, co się bezustannie powtarza w następstwie transformacji", s. 9. 

MIT - "sakralna opowieść o wydarzeniach z przeszłości, której używa się dla usankcjonowania działania społecznego w teraźniejszości", s. 17. 

"Deklarując, że <całość Biblii jest mitem> w sensie opowieści sakralnej, wyrażam nie tylko rzecz oczywistą, lecz zarazem zwracam uwagę na naturę kanonu. W znanej nam dziś postaci Biblia jest zredagowanym kompendium wielce różnorodnych dokumentów różnego pochodzenia i z różnych czasów. Sakralność tego tekstu wypływa z faktu, że są to właśnie te i tylko te dokumenty, w stosunku do których żąda się od wierzących ich uznania", s. 18.

Za: E. Leach, D.A. Aycock, Siostra Mojżesza. Strukturalistyczne interpretacje mitu biblijnego, przeł. M. Buchowski, H. Burszta, W.J. Burszta, Poznań 1998.

 

W konsekwencji: Biblia - jako mit - nie ma nic wspólnego z historią, jest tekstem znaczącym na sposób synchroniczny, jako całość, której części odsyłają do siebie nawzajem. Oto furtka dla metody strukturalnej, która jest ahistoryczna z zasady.

I być może dla opowieści mitycznych właśnie dzięki temu wyjątkowo adekwatna.

 

11:40, baatszeba , cytaty
Link Dodaj komentarz »
środa, 09 kwietnia 2008
memetycznie o Księdze

"Memy religijne przechowywane są w wielkich tekstach religijnych, przez co zyskują większą długowieczność. Teolog Hugh Pyper (1998) nazywa Biblię jednym z odnoszących największe sukcesy tekstów, jakie kiedykolwiek powstały. <Jeśli slogan "przetrwanie najlepiej przystosowanych" cokolwiek znaczy, wówczas Biblia wydaje się znakomitą kandydatką do tytułu najlepiej przystosowanego z tekstów> (s. 70). [...] Jak twierdzi Pyper, kultura zachodnia jest środkiem służącym Biblii do wytarzania następnych Biblii. A dlaczego odnosi takie sukcesy? Ponieważ przekształca swoje środowisko w sposób, który zwiększa szanse jej replikacji. Osiąga to, na przykład, włączając w swą treść liczne instrukcje nakazujące jej rozpowszechnianie lub opisujące siebie samą jako niezbędnie potrzebną tym, którzy ją czytają. Ma niezwykłą zdolność przystosowawczą, a ponieważ zawiera w sobie liczne sprzeczności, może posłużyć do usprawiedliwienia praktycznie każdego czynu lub postawy moralnej".

Susan Blackmore, Maszyna memowa, przeł. N. Radomski, Poznań 2002, s. 290.

Czy memy faktycznie są replikatorami, czy "walczą" o swoje rozpowszechnienie, naśladownictwo?

 

13:25, baatszeba , cytaty
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7